Zastanawialiście się kiedyś, na czym w wolnych chwilach wyleguje się w swoim gabinecie doktor House? Ten na pierwszy rzut oka bardzo wygodny fotel poszyty zamszem to projekt duetu Ray i Charles Eames o nazwie Lounge Chair. lle kosztuje, gdzie można go kupić i jaka jest jego historia dowiesz się już za chwilę.
Ta para jest chyba najbardziej rozpoznawaną “marką” wśród światowych projektantów. Nie tylko wykonywali meble, ale również tworzyli filmy, projektowali domy i wprowadzali nowe materiały do procesów produkcyjnych. Wiele projektów duetu jest dziś uznawanych za klasyki designu i można je kupić za wielkie pieniądze, tylko w odpowiednich showroomach.
Charles Eames urodził się w 1907 roku w Missouri. Ukończył studia architektoniczne na Uniwersytecie w Waszyngtonie, po czym założył własne studio projektowe i został dziekanem w Cranbrook Academy of Art. Tam właśnie poznał swoją przyszłą żonę Ray. Wspólnie pracowali nad projektem na konkurs wzornictwa organicznego. W końcu w 1941 pobrali się i od tej pory już zawsze razem tworzyli. Od początku wspólnej pracy prawa do dystrybucji ich projektów miała firma Herman Miller, co zmieniło się w latach 80-tych, gdy w posiadanie praw weszła Vitra.
Projekt ten powstał w 1956 roku dla firmy Hermann Miller. Oryginalnie krzesło składało się z trzech zakrzywionych fragmentów sklejki wyłożonych skórą. Przez lata produkcji sposób wykonania uległ zmianie i dziś fotel powstaje z 7 warstw forniru sklejanych i wyginanych w wysokiej temperaturze. Kolekcjonerzy są gotowi wyłożyć duże sumy pieniędzy na pierwsze egzemplarze wykonane z brazylijskiego palisandru, składające się z 5 warstw wygiętej sklejki i wykończone brązowym zamkiem.
Dziś możemy kupić oryginalny fotel w salonach Vitra już od 3,800 funtów. Na rynku jest też pełno mebli inspirowanych tym projektem. Ich cena jest oczywiście odpowiednio mniejsza – ale czy nie lepiej zapłacić więcej i mieć oryginał u siebie w domu?
Doktor House ma w swoim gabinecie na pewno oryginał, ze specjalną sztruksową tapicerką. Ale czy jest coś jeszcze oryginalnego w fikcyjnym Szpitalu Klinicznym Princeton-Plainsboro do oglądania?
Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie polski szpital, w którym na korytarzu siadacie na meblach wartych więcej niż wieloletnie samochody pacjentów? Gdyby miały one jakieś właściwości lecznicze to może jeszcze tak… ale jeśli mają tylko ładnie wyglądać? W serialach rzeczywistość można naginać. Z Housem możemy porozmawiać na sławetnej kanapie Le Corbusiera, przejść obok krzesełek Jacobsena czy usiąść na fotelach Breuera. I co najważniejsze, będąc głównym charakterem można wylegiwać się na Lounge Chair. Państwo Eames zapewne dużo czasu spędzili w szpitalach…